Prawda o posłudze egzorcysty

Prawda o świecie nie jest łatwa do przyjęcia.

Prawda o świecie nie jest łatwa do przyjęcia,
bo nasza duma ludzka nie pozwala nam
przyznać się nawet przed samym sobą do tego,
że być może całe życie żyliśmy w błędzie.

Posługa Egzorcysty

Opublikowano , autor: W8inG4DeatH


Tym zaś, którzy uierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać. (Mk 16,17)

Egzorcyści


Kościół, aby nadać większą skuteczność tej władzy udzielonej przez Chrystusa i by ustrzec wiernych przed oszustami, ustanowił oddzielne sakramentalia - egzorcyzmy, których nie mogą udzielać osoby świeckie, lecz wyłącznie biskupi oraz ci kapłani, którzy otrzymali od biskupa specjalne i wyraźne zezwolenie. Tak stanowi Kodeks Prawa Kanonicznego, który przypomina także, że z sakramentaliów korzysta się na mocy wstawienniczej modlitwy Kościoła, w odróżnieniu od modlitw prywatnych i powinno się ich udzielać z dokładnym zachowaniem obrzędów i formuł zatwierdzonych przez Kościół.

Miano egzorcysty przysługuje więc tylko biskupom oraz upoważnionym kapłanom. Jest to nazwa, która się dzisiaj nadmiernie rozpowszechniła. Wielu kapłanów i osób świeckich uważa się za egzorcystów, ale nimi nie są. Wielu mówi, że dokonunje egzorcyzmów, a tak naprawdę odmawiają modlitwy o uwolnienie, a co gorsza czasami uprawiają wręcz magię.


Egzorcyzmy


Prawdziwe egzorcyzmy są sakramentaliami ustanowionymi przez Kościół. Nazywanie egzorcyzmem prywatnym lub egzorcyzmem powszechnym modlitwy, która wcale nie jest egzorcyzmem, lecz modlitwą o uwolnienie jest bardzo błędne. Poprawnie egzorcyzmem zwykłym określa się egzorcyzm, który jest włączony w ryt sakramentu chrztu świętego, a egzorcyzmem uroczystym - egzorcyzm zastrzeżony dla upoważnionych egzorcystów.

Egzorcysta musi przestrzegać modlitw zawartych w Rytuale. Istnieje jednak pewna różnica w porównaniu z innymi sakramentaliami. Egzorcyzm może trwać parę minut albo też kilka godzin. Nie jest jednak konieczne odmawianie wszystkich modlitw zawartych w Rytuale, można natomiast dodać inne modlitwy, co zresztą sam Rytuał zaleca.

Egzorcyzm ma podwójny cel. Stosuje się go dla uwolnienia opętanych przez złego ducha, ale jeszcze wcześniej ma on na celu rozpoznanie choroby, o czym się często zapomina. Wszystkie występujące bowiem zjawiska, chociaż wydają się dziwne lub pozornie niewytłumaczalne, w rzeczywistości mogą mieć wytłumaczenie naturalne i naukowe. Także zespół zjawisk psychiatrycznych i parapsychiatrycznych nie jest wystarczającym kryterium dla postawienia właściwej diagnozy. Tylko dzięki egzorcyzmowi można się upewnić, czy ma się do czynienia z działaniem złego ducha czy też nie.

Objawy opętania


Wielkie znaczenie mają objawy obecne przed egzorcyzmem, w czasie jego trwania i po zakończeniu oraz objawy pojawiające się podczas dokonywania kilku następujących po sobie egzorcyzmów. Egozrcysta powinien się strzec przed łatwym uwierzeniem w obecność złego ducha, ale jednocześnie być czujnym i nie dać się nabrać na różnego rodzaju sztuczki złego ducha, który często próbuje ukryć swoją obecność. Dla egzorcystów ważne jest, aby nie dać się wprowadzić w błąd przez chorych psychicznie, maniaków oraz osoby, u których nie ma wpływu złego ducha, a więc nie ma potrzeby dokonywania egzorcyzmów.

Ale jeszcze ważniejsza jest umiejętność rozpoznawania obecności złego ducha, by w konsekwencji nie pominąć egzorcyzmu, gdy jest on konieczny. Egzorcyzm niepotrzebnie udzielony nigdy bowiem nie wyrządził szkody, natomiast zaniedbanie egzorcyzmu może jej wiele przyspożyć. W razie jakichkolwiek wątpliwości stosuje się krótkie egzorcyzmy wstępne, odmawiane półgłosem, które można uważać za zwykłe błogosławieństwo. Jeśli w czasie ich trwania pojawiają się jakiekolwiek choćby niewielkie i niepewne, ale dodatkowe i wcześniej niespotykane objawy, wystarczy to, aby można było przystąpić do egzorcyzmu. Jeśli w czasie udzielania egzorcyzmu nie wystąpi żaden objaw, ale osoba egzorcyzmowana doświadczyła dobroczynnych skutków wyraźnej poprawy, to egzorcyzm należy powtórzyć, a objawy ukażą się później. Jeżeli ukazane już objawy stopniowo się zmieniają i stają się coraz słabsze, jest to znak początku uzdrowienia. Natomiast, jeśli potęgują się i zdradzają zupełnie nieprzewidzianą różnorodność, oznacza to, że wychodzi na jaw ukryte zło i dopiero, gdy ujawni się w pełni, zacznie ustępować.

Są znane przypadki wymagające dokonania egzorcyzmów w ciągu wielu lat, aby głęboko wtedy zakorzenione zło ukazało się w całej swej ostrości. Formy objawów opętania przez złego ducha opisane są w dziale Oddziaływanie szatana. Nie zawsze w sposób pewny można rozpoznać obecność złego ducha. Istnieją bardzo trudne przypadki, w których egzorcysta czuje się niepewnie, przeważnie, gdy ma się do czynienia z osobami, które zdradzają jednocześnie objawy choroby psychicznej i wpływu działania złego ducha. W takich przypadkach konieczna jest konsultacja z psychiatrą. Niejednokrotnie potrzebna jest też przy egzorcyzmach obecność lekarza, nie tylko dlatego, by rozpoznać początkowy stan, ale także po to, by doradzić, jak długo powinien trwać egzorcyzm. Jeżeli opętany nie czuje się dobrze (na przykład jest chory na serce) lub gdy egzorcysta jest osłabiony, wtedy lekarz powinien zalecić zakończenie egzorcyzmu. Na ogół jednak egzorcysta sam musi wiedzieć, kiedy to jest konieczne.

Współpraca osoby opętanej


Konieczna jest współpraca osoby opętanej z egzorcystą. Najczęściej okazuje się ona trudna lub wręcz niemożliwa z następujących powodów:

Długość egzorcyzmowania


Czas potrzebny na wyleczenie osoby dotkniętej działaniem złego ducha zależy przede wszystkim od Boga, który wyzwala działając z boską wolnością, jednak można zauważyć, że po części zależy od początkowej mocy opętania przez złego ducha i od ilości dni, które upłynęły między opętaniem a egzorcyzmem.

Zachowanie złego ducha


Najogólniej można powiedzieć, że zły duch robi wszystko, aby go nie wykryto, jest dosyć powściągliwy w słowach i chwyta się wszelkich sposobów, aby zniechęcić egzorcyzmowanego i egzorcystę. Choć nie zdarzają się nigdy dwa takie same przypadki, bo zachowanie złego ducha jest bardzo różne i nieprzewidywalne, to można mówić o pewnych wspólnych cechach jego postępowania, które się najczęściej spotyka.

W zachowaniu złego ducha wyróżnić można cztery fazy:

1) Zachowanie złego ducha przed wykryciem go.


Zły duch powoduje zaburzenia fizyczne i psychiczne. Osoba przez niego dotknięta leczy się u lekarzy, ale nikt się nie domyśla prawdziwej przyczyny choroby. Niekiedy lekarze długo leczą zaburzenia, używając różnych środków, które zawsze okazują się nieskuteczne. Dlatego pacjent często zmienia lekarzy, obwiniając ich, że nie potrafią rozpoznać jego choroby. O wiele trudniejsze jest leczenie chorób psychicznych i ta osoba uchodzi w oczach bliskich za nienormalną. Jednym z najcięższych utrapień tego rodzaju chorych jest to, że nikt ich nie rozumie i im nie wierzy. Prawie zawsze, osoby te, po daremnym pukaniu do drzwi oficjalnej medycyny, poszukują różnych uzdrowicieli, chiromantów, czarowników, zaklinaczy, znachorów, i w ten sposób potęgują swoją chorobę. Zazwyczaj ten, kto przychodzi do egzorcysty, zdążył już odwiedzić paru lekarzy i czarowników. Brak wiary, a przynajmniej zaniedbanie praktyk religijnych przez osoby dotknięte działaniem złego ducha oraz brak opieki ze strony Kościoła pozwalają zrozumieć ich postępowanie. Najczęściej osoby te przez przypadek dowiadują się o działalności egzorcystów. Należy pamiętać, że zły duch, nawet w przypadkach całkowitego opętania (w których on właśnie działa lub mówi, posługując się członkami opętanego), nie jest czynny nieustannie, ale przerywa swoje działanie (zwane ogólnie momentem kryzysowym) na dłuższe lub krótsze okresy. Z wyjątkiem najcięższych przypadków, osoba taka może wypełniać swoje obowiązki związane z nauką lub pracą w taki sposób, że wygląda na normalną, chociaż w rzeczywistości ona jedna tylko wie za cenę jakich wysiłków.

2) Zachowanie złego ducha w czasie egzorcyzmów.


Początkowo zły duch robi wszystko, aby nie dać się wykryć i - jak tylko to możliwe - usiłuje ukryć stopień opętania, chociaż nie zawsze mu się to udaje. Przymuszony mocą egzorcyzmów, niekiedy uzewnętrznia się już w czasie pierwszej modlitwy, nieraz zaś potrzeba więcej egzorcyzmów. Zły duch w bardzo różny sposób reaguje na modlitwy i polecenia. Bardzo często stara się być obojętny, ale w rzeczywistości bardzo cierpi zwłaszcza kiedy zbliża się chwila uwolnienia danej osoby. Niektórzy opętani są nieruchomi, milczą, a pobudzeni ruszają tylko oczami. Inni natomiast miotają się i trzeba ich przytrzymywać, by nie wyrządzili sobie krzywdy na skutek jakiegoś uderzenia. Jeszcze inni użalają się, zwłaszcza gdy się dotyka stułą ich obolałych części, jak zaleca Rytuał, albo gdy się czyni nad nimi znak krzyża świętego lub kropi święconą wodą. Mało jest osób owładniętych szałem, a jeśli takie osoby przychodzą, muszą być mocno trzymane przez osoby, które pomagają egzorcyście lub przez swoich domowników. Na ogół złe duchy bardzo niechętnie mówią. Słusznie przeto Rytuał napomina, aby nie zadawać pytań z ciekawości, lecz pytać tylko o to, co służy uwolnieniu osoby.

Pierwszą rzeczą, o którą należy zapytać złego ducha, jest jego imię. Wyjawienie imienia jest dla niego porażką. Ale nawet gdy je powie, podczas następnych egzorcyzmów będzie stawiał opór i nie zechce powtórzyć. Następnie trzeba mu nakazać, aby powiedział, ile jest złych duchów w ciele. Wśród nich zawsze jest przywódca, który nazywany jest pierwszym imieniem. Gdy zły duch nosi imię biblijne lub nadane przez tradycję, na przykład: Szatan, Belzebub, Lucyfer, Zabulon, Meridian, Asmodeusz..., wtedy chodzi o grube ryby, najtrudniejsze do pokonania. Trudność zależy także od mocy, z jaką zły duch zawładnął daną osobą. Gdy jest więcej złych duchów, zawsze jako ostatni wychodzi przywódca.

Moc opętania można określić także na podstawie reakcji na imiona święte. Zły duch na ogół ich nie wymawia i nie chce wymówić. Stara się je zastąpić innymi wyrażeniami: On oznacza Boga lub Jezusa, Ona oznacza Najświętszą Maryję Pannę. Niekiedy mówi: twój Przywódca albo Twoja Pani, mając na myśli Jezusa lub Najświętszą Maryję. Jeżeli opętanie jest bardzo silne i gdy zły duch jest wysokiego stopnia, (złe duchy bowiem zachowują stopnie, które miały jakie aniołowie, odpowiedniki chórów anielskich jak np: Trony, Panowania, Potęgi ...), wówczas możliwe jest, że wymówi imię Boga i Najświętszej Maryi, ale razem z potwornymi bluźnierstwami i przekleństwami. Jest powszechne przekonanie, nie wiadomo dlaczego, że złe duchy są gadatliwe i że jeśli ktoś będzie obecny przy egzorcyźmie, to zły duch powie publicznie wszystkie jego grzechy. Jest to przeświadczenie błędne, bowiem złe duchy mówią niechętnie, a gdy się już odzywają, to mówią niedorzeczności, aby rozpraszać egzorcystę i uniknąć jego pytań.

Jakiś wyjątek może się oczywiście zdarzyć jak np: gdy pewnego dnia O. Candido zaprosił do uczestniczenia w egzorcyzmach kapłana, który nie wierzył w tego rodzaju praktyki. Przyszedł on i zachowywał się z lekceważeniem, stał z założonymi rękami, nie modlił się i szyderczo się uśmiechał. W pewnej chwili zły duch zwrócił się do niego:
Ty mówisz, że we mnie nie wierzysz !
Nieszczęśliwiec ten bardzo cicho wycofał się do drzwi i wyszedł w pośpiechu. Inne pytania, jakie Rytuał zaleca stawiać, dotyczą czasu, a mianowicie: odkąd zły duch znajduje się w ciele i z jakiego powodu.

Do odpowiedzi złego ducha należy podchodzić zawsze z wielką rozwagą, gdyż jest on księciem kłamstwa i może oskarżać, wzbudzać podejrzenia i zasiać nieprzyjaźń. Często na przykład zły duch, gdy jest już bardzo osłabiony, odpowiada na pytania dotyczące czasu jego wyjścia, a potem wcale nie wychodzi w tym terminie. Niekiedy złe duchy mówią dobrowolnie. Ma to miejsce zwłaszcza w przypadkach silnego opętania osób. Czynią tak, aby zniechęcić lub przerazić egzorcystę mówiąc np:
Ty nie możesz mi nic zrobić !
To jest moje mieszkanie. Czuję się w nim dobrze i tu pozostanę !
Tracisz tylko swój czas !
lub nawet grożąc:
Pożrę Ci serce !
Tej nocy nie zmrużysz oka ze strachu !
Wślizgnę się do twego łóżka jak wąż !

Kiedy da się ostre i zdecydowane odpowiedzi złe duchy milkną:
Jestem spowity płaszczem Najświętszej Maryi, cóż możesz mi zrobić ?
Mam za opiekuna św. archanioła Gabriela, spróbuj z nim walczyć !
Mam swego Anioła Stróża, który czuwa, by nic mi się nie stało.

Zawsze można znaleźć u złego ducha jakiś słaby punkt. Niektóre złe duchy nie znoszą znaku krzyża czynionego stułą nad obolałymi miejscami, inne nie cierpią chuchania na twarz, jeszcze inne przeciwstawiają się ze wszystkich sił odmawianym modlitwom i egzorcyzmom. Wówczas należy powtórnie wypowiedzieć te zdania, jak to zaleca Rytuał.

3) Zachowanie złego ducha tuż przed opuszczeniem osoby.


Jest to delikatny i trudny moment, który może się długo przeciągać. Zły duch częściowo zdradza, że stracił swoją moc, częściowo zaś usiłuje przypuścić ostatni atak. Często dochodzi do tego, że o ile przy zwyczajmych chorobach stan pacjenta polepsza się stopniowo aż do wyzdrowienia, tutaj dzieje się inaczej, mianowicie, osoba dotknięta przez złego ducha czuje się coraz gorzej i właściwie kiedy już nie ma sił, przychodzi uzdrowienie. Dla złego ducha opuszczenie osoby i powrót do piekła, gdzie już na zawsze jest skazany na potępienie, oznacza wieczną śmierć, utratę wszelkiej możliwości działania, czynnego dokuczania ludziom. Złe duchy swoją rozpacz wypowiadają w wyrażeniach często powtarzanych w czasie egzorcyzmów:
Umieram, umieram !
Już nie mam sił !
Dosyć, w ten sposób mnie dobijacie !
Jesteście mordercami, katami !
Wszyscy księża są mordercami !

Treść wypowiedzi całkowicie się zmienia w porównaniu z tym, co zły duch mówił w czasie pierwszych egzorcyzmów.
Jeśli wtedy mówił:
Nic nie możesz mi zrobić !
to teraz woła:
Dobijasz mnie, pokonałeś mnie.
Jeśli przedtem mówił, że nigdy stąd nie wyjdzie, ponieważ tutaj czuje się dobrze, to teraz wyznaje, że czuje się bardzo źle i wyraźnie zaznacza, że chce stąd czym prędzej odejść. Prawdą jest, że każdy egzorcyzm przypomina jakby okładanie kijem złego ducha: sam bardzo cierpi, ale także sprawia wielkie cierpienie osobie, w której przebywa. Nieraz wyznaje, że w czasie egzorcyzmów czuje się gorzej niż w piekle.

Raz gdy O. Candido egzorcyzmował i był blisko uwolnienia, zły duch rzekł:
Myślicie, że ja bym stąd wyszedł, gdybym się tutaj nie czuł tak źle ?
Egzorcyzmy stały się dla niego naprawdę nie do zniesienia. Należy także pamiętać, że gdy chce się pomóc osobom bliskim uwolnienia, to zły duch usiłuje zaszczepić im swoje wrażenia i odczucia: gdy nie wytrzymuje już przykrego do zniesienia stanu, przekazuje go tym osobom. Popada w rozpacz i stara się ją przekazać opętanej osobie. Czuje, że jest skończony, a mając niewiele czasu nie jest w stanie nawet poprawnie myśleć i wpaja danej osobie wrażenie, że wszystko przepadło, że także jej życie dobiega kresu, umacnia w niej przeświadczenie, że jest zupełnie szalona. Bardzo często tak przygnębione osoby pytają egzorcystę:
Proszę mi szczerze powiedzieć, czy ja jestem wariatem ?
Dla osoby opętanej egzorcyzmy stają się coraz bardziej uciążliwe i gdyby ktoś jej nie przyprowadził lub wprost nie przymusił, to sama nie przyszłaby na umówione spotkanie. Bywa, że osoby prawie bliskie uwolnienia od złego ducha przestają poddawać się egzorcyzmom. Tych trzeba zachęcać, aby się modlili, chodzili do kościoła, a także by korzystali z sakramentów, ponieważ sami tego nie uczynią. Należy im też pomóc poddawać się egzorcyzmom, zwłaszcza w końcowej fazie trzeba im pomagać i dodawać otuchy. Do tego rodzaju trudności niewątpliwie przyczynia się zmęczenie fizyczne, na skutek przedłużania się nienormalnego stanu, a także zniechęcenia, kiedy osoba jest przeświadczona, że nie można jej wyleczyć.

Zły duch może powodować choroby fizyczne, a nade wszystko psychiczne, z których należy się leczyć, korzystając ze środków medycznych, także po uwolnieniu od złego ducha. Możliwe jest całkowite wyleczenie, bez żadnych niekorzystnych pozostałości.

4) Zachowanie złego ducha po uwolnieniu opętanego.


Bardzo ważne jest, aby osoba uwolniona od złego ducha nie zaprzestała modlitwy, przyjmowania sakramentów, gorliwości w życiu chrześcijańskim. Dobrze byłoby, gdyby co jakiś czas prosiła o udzielenie błogosławieństwa. Zdarza się bowiem dosyć często, że zły duch przypuszcza ponownie ataki, czyli spowrotem chce wrócić do tej osoby. Nie wolno mu otwierać drzwi. Jeśli następuje nawrót do poprzedniego stanu bez zaniedbań ze strony osoby uwolnionej, która starała się prowadzić gorliwe życie duchowe, drugie uwolnienie od złego ducha jest stosunkowo łatwe. Jeśli natomiast nawrót został ułatwiony przez zaniedbanie modlitwy, albo jeszcze gorzej przez grzech, to sytuacja tej osoby staje się trudniejsza.

Mówi o tym Ewangelia św. Mateusza:

Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku, ale nie znajduje.
Wtedy mówi:
Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem
a przyszedłszy zastaje go niezajętym, wymiecionym i przyozdobionym.
Wtedy idzie i bierze z sobą siedmiu innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam.
I staje się późniejszy stan owego człowieka gorszy, niż był poprzedni.