Prawda o sataniźmie amatorskim

Prawda o świecie nie jest łatwa do przyjęcia.

Prawda o świecie nie jest łatwa do przyjęcia,
bo nasza duma ludzka nie pozwala nam
przyznać się nawet przed samym sobą do tego,
że być może całe życie żyliśmy w błędzie.

Satanizm amatorski

Opublikowano , autor: Katolik (catolic@o2.pl)


Pseudosatanizm


Satanizm w filmie


Dla wykorzystania siły oddziaływania drzemiącej w telewizji i filmie sekty zwracają swe zainteresowanie w stronę bohaterów filmowych i idoli z ekranów. Zyskanie gwiazdora filmowego gwarantuje ruchowi silniejsze oddziaływanie na ogromną rzeszę odbiorców i wielbicieli jego talentu aktorskiego. Wysiłki różnych sekt, znierzające do pozyskania swego sympatyka w świecie ludzi telewizji, przynoszą wymierne korzyści.
I tak:


Aktorzy stają się oddanymi działaczami sekt. Jedną z najpopularniejszych i najbardziej zaangażowanych promotorek New Age jest aktorka Shirley McLaine. Podstawowym przesłaniem jej książek i filmów jest twierdzenie, że każdy z nas jest już wewnątrz siebie Bogiem. Sami stwarzamy własną rzeczywistość, własną egzystencję, jesteśmy Bogami. Sympatie i zinteresowania ludzi kina i telewizji owocują produkcją filmową nasyconą ideologią sekt.


W sierpniu 1988 roku, mimo ogromnej fali protestów i krytyki, Universal Studios wypuściło na rynek filmową wersję powieści Nikosa Kazantzakisa Ostatnie kuszenie Chrystusa. Teologia Jezusa z filmu, wyreżyserowanego przez Martina Scorsese, wykracza poza ramy chrześcijańskiej ortodoksji, np. gdy wygłasza on panteistyczne przekonanie,że wszystko jest częścią Boga. Dotykając ziemi i kilku kamieni Jezus oświadcza: To również jest moje ciało, nadając w ten sposób kosmosowi cechy boskie - na modłę New Age. Pewien recenzent nazwał bohatera filmu absolwentem najnowszego rocznika Szkółki Teologicznej Shirley McLaine.


Współczesne filmy z gatunku science fiction, przygodowo-fantastyczne, horrory naznaczone są często przesłaniem ruchu New Age. Wiele z nich to filmy w swej treści okultystyczne i satanistyczne. Niektóre zyskały uznanie i popularność międzynarodową.


Coraz częściej również animowane filmy dla dzieci, zabawki i gry są w subtelny sposób nasączone treściami z kultów New Age. Autor chrześcijański, Phil Phillips, w książce pt.: Zamieszanie w pudełku z zabawkami, przestrzega: Subtelnie niszczy się umysł dziecka, mając do czynienia z przedmiotami tak zmyślnymi i niewinnymi, jak zabawki. Do umysłów dzieci dostają się obrazy seksu, przemocy i lęku. To jest subtelne oszustwo. Tworzy się je, warstwa po warstwie, aż w końcu te złe i niszczące obrazy stają się dla dziecka rzeczywistością. (...) Symbole okultystyczne i przemoc prowadzą wyobraźnię dziecka w świat szatana.


Okazuje się, że niekiedy sekta bierze aktywny udział w produkcji filmu przeznaczonego dla powszechnego odbiorcy. Głośnym echem odbiła się w światowych mediach sprawa filmu Mission Impossible z Tomem Cruisem. Aktor, jak i jego żona Nicole Kidman, są zdeklarowanymi wyznawcami scjentologii, a ich sekta finansowała produkcję w.w. filmu.
Sekta scjentologów uważana jest przez wiele państw (Niemcy, Wielka Brytania, Australia, Kanada) za niebezpieczną społecznie, gdyż swoimi technikami manipulacyjnymi doprowadza do zerwania więzi rodzinnych i społecznych. Rząd Bawarii ogłosił nawet bojkot filmu. Dystrybutorzy szybko zrezygnowali z jego wyświetlania, a kina, w których go wyświetlano, świeciły pustkami. Twórcy filmu oskarżyli Bawarię o spowodowanie wielkich strat finansowych i prowadzili na łamach wielu poważnych pism kampanię przeciw prześladowaniom hitlerowskim.


Ze względu na wysokie nakłady finansowe potrzebne do produkcji filmów, sekty w swej pracy propagandowej stosunkowo rzadko uciekają się do fachowej, profesjonalnej kinematografii. Najczęściej poprzestają na filmach amatorskich. Pierwszym filmem propagandowym w historii kina był, zamówiony przez Russella, lidera świadków Jehowy, film o podstawach jego nauki. Film ten pt.: Fotodramat Stworzenia był wyprodukowany w 1914 roku. W postaci ruchomych obrazów z podkładem dźwiękowym przedstawiał dzieje ziemi od jej stworzenia do końca 1000-letniego panowania Chrystusa. Oglądały go bezpłatnie miliony ludzi w różnych częściach świata. Film ten był, jak na owe czasy, potężnym środkiem propagandowym i przysporzył Russellowi wielu zwolenników.


Znając potęgę kina wiele sekt i ruchów chętnie korzysta z każdej możliwości propagowania swych idei za pomocą filmu. Założyciel kościoła szatana, Anton La Vey, wystąpił w filmie pt.: Dziecko Rosemary z 1968 roku w roli szatana. Brał także udział w realizacji filmu pt.: Diabelski deszcz. Do jego słynnych wyznawców należał m.in. Sammy Davis Junior, który później publicznie żałował związków z satanizmem. Członkiem kościoła szatana była również gwiazda filmowa, Jane Mansfield. La Vey rzucił rzekomo urok na jej kochanka, Sama Brody'ego, który chciał odciągnąć Jane od satanistów. La Vey ostrzegał aktorkę, by nie podróżowała z Samem samochodem. Dziewięc miesięcy później Jane Mansfield i Sam Brody zginęli w wypadku samochodowym.


W poszukiwaniu sposobów reklamy i propagandy swych idei sekty zwróciły się także w stronę nowoczesnych technik i przekazów komputerowych. Komputerowo generowane stereogramy, opublikowane przez N.E. Thing Enterprises, pozwalają na wejście w trzeci wymiar, odkrycie posiadania przez każdego daru percepcji głębi. Są wykorzystywane przez sekty i grupy parareligijne do praktykowania nowego rodzaju medytacji. Magiczne oko stało się możliwe dzięki wykorzystaniu współczesnych komputerów oraz specyficznej właściwości ludzkiego mózgu.


Satanizm w teatrze i sztuce


Odejście teatrów od sztuk klasycznych, ułatwiło sektom podrzucenie nowych awangardowych treści i idei. Odnosiła sukcesy w teatrach sztuka Kena Kesseya (później także jej ekranizacja) Lot nad kukułczym gniazdem ukazująca postać indiańskiego Nauczyciela. Ukrywa się w domu wariatów, udaje głupawego niemowę. I to jest jego sposób na przetrwanie w kukułczym gnieździe - w obcym świecie. Sztuka była wołaniem o zauważenie mądrości indiańskich subkultur, które z czasem prowadziło do odrodzenia ich magii i kultów.


Jerzy Grotowski w stworzonym przez siebie Teatrze Laboratorium daje wyraz fascynacji hinduizmem i Wschodem. Interesują go techniki misteryjne staroegipskie, joga - zwłaszcza jej wersja dramatyczno-muzyczna zwana bauli (z Bengalu), techniki indiańskie z Ameryki Północnej. Jego Teatr praktykuje pieśń rytualną, misteria, psychoterapię i energoterapię - ich celem jest zburzenie muru, który oddziela odbiorcę od zapomnianych energii.


Teatr Stara Prochownia w Warszawie 1988 roku stał się miejscem uprawiania autentycznych operacji magicznych. Sztukę pt.: Mag i czarownica reżyserował adept wysokiej magii, L.E. Stefański. Po raz pierwszy wiedza tajemna znalazła się w Polsce na scenie. W czasie tego przedstawienia odprawiana była m.in. czarna msza.


W różnych regionach świata odbywają się koncerty muzyki medytacyjnej Sri Chinmoy'a. Są to medytacje połączone z modlitwą do indyjskich bożków i demonów. Sekta oferuje niekiedy parafiom katolickim organizację takich koncertów (są one traktowane jako element nauki medytacji). W czasie ich trwania zdarzają się przypadki ciężkich zachorowań psychicznych. Podczas koncertu w Warszawie, w marcu 1992 roku z grupy ok 300 jego uczestników ciężkie zaburzenia psychiczne wystąpiły u trzech osób. Jedna z nich miała, pod wpływem tej męczącej muzyki, wizję długowłosych, brodatych starców. Uczennica szkoły średniej przeżyła w obecności guru wizję: szatan wszedł w nią przez miejsce między brwiami. Sri Chinmoy posługuje się telepatią i magią. Przypuszcza się, że ważną rolę w jego medytacji odgrywają także elementy hipnozy - żąda od swych uczniów, aby koncentrowali się na jego fotografii.


Ryty pogańskie obecne były podczas programu artystycznego otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich 6 lutego 1994 roku. Biskupi norwescy podnieśli proces przeciwko modlitwom do bogów Zeusa i Apolla, gdyż występuje to przeciwko pierwszemu przykazaniu Dekalogu i obraża uczucia religijne chrześcijan.


Satanizm w grach komputerowych


Komputeryzacja i swoboda przekraczania w niej możliwości psychicznych człowieka, z wejściem w nieznane, stworzone na jego użytek światy tajemne, dały o sobie znać ze szczególną siłą przy wprowadzeniu do powszechnego użytku gier komputerowych o treści magicznej. Ich popularność potwierdza prawidłowość sformułowaną już dawno jako prawo Greshama: zła kultura wypiera dobrą, a przemoc, pornografia i bluźnierstwo przeważają nad wartościami


Jedną z najpopularniejszych gier komputerowych, stała się Dungeons and Dragons. Została wymyślona przez agenta ubezpieczeniowego, Guy'a Gygax'a. Jest ona dostępna w bardzo wielu wersjach - od zwyczajnej gry planszowej po wyrafinowane gry komputerowe. Komputerowe wyprawy w świat magii mogą niekiedy trwać przez rok, zanim skończy się gra. Na rynku istnieją współcześnie dziesiątki takich gier, jak np. World of Warcraft. W subtelny sposób zwabiają swych sympatyków do królestwa ciemności, magii, piekła. Często są zabawkami, którymi rodzice dobrowolnie obdarowują swoje dzieci, by sprawić im radość, przypodobać się, bądź zapełnić im wolny czas.


Z fascynacją komputerami łączyła się, w niektórych kręgach kultów New Age, fascynacja pierwotnymi religiami. William Gibson, autor kanonicznego tekstu wielbicieli cyberprzestrzeni - książki pt.: Neuromancer, twierdzi, że religie afrykańskie wniosły do świata komputerów więcej niż cokolwiek na Zachodzie. Ich logikę zestawiał z zasadami sztucznej inteligencji. Cybernauci, zafascynowani kultami afrykańskimi, zwrócili się w kierunku misteriów Voodoo na Haiti, czy Santeria na Kubie.


Niektórzy uczestnicy sieciowych gier typu MOO przybierają nawet imiona pogańskich bóstw. Szczególnie popularnym jest Legba - imię afrykańskiego bóstwa przenoszącego informację, gdyż dobrze oddaje to, na co pozwala MOO - na bycie pomiędzy dwoma światami, z językiem jako środkiem łączności między nimi. Słowa kształtują tu wszystko i są jednocześnie (...) czystymi ideami, przekazywanymi wszędzie z niewiarygodną prędkością. Jeżeli rozumiesz magię dosłownie, jako oddziaływanie na świat poprzez wolę obdarzoną siłą magiczną, to bycie w MOO jest magią. Sieć jest czystą przestrzenią Legby


Satanizm w muzyce


W Stanach Zjednoczonych działa, rozszerzone na skalę miedzynarodową, stowarzyszenie WICCA. Ma ono bardzo wielu członków, posiada trzy wytwórnie płytowe, a każda płyta pochodząca z tych wytwórni ma za cel przyczyniać się do demoralizacji i dezorganizacji wewnętrznej psychiki ludzi młodych. Członkowie WICCA praktykują satanizm i sami poświęcają się szatanowi. Każda z wydanych przez nich płyt opisuje dokładnie stany duszy, które odpowiadają uczniom szatana i zaprasza słuchaczy do oddawania mu chwały, sławy i czci.


Sławna grupa Rolling Stones, mająca zwolenników na całym świecie, także należy do sekty satanistów z rejonu San Diego. Muzycy tej grupy rozpowszechniają w wielu piosenkach te same idee co wykonawcy z kręgów WICCA, ponieważ są osobami praktukującymi kult szatana.


Bardzo znana jest również inna organizacja Garry Funkell, która produkuje podobny typ muzyki. Te i wszystkie im podobne stowarzyszenia i organizacje stawiają sobie przede wszystkim za cel popularyzowanie nagrań mających prowadzić młodych do satanizmu, czyli do kultu szatana.


Nagrania poświęcone szatanowi opierają się na czterech podstawowych zasadach:


Od wielu lat mówi się o muzyce satanistycznej i o jej wykonawcach, oddanych demonowi. W prasie pojawiają się czasem przejmujące grozą doniesienia o zabójstwach inspirowanych ich muzyką, jak ów dramat z Chiavenny (północne Włochy), gdzie 3 czerwca 2000 roku, trzy dziewczyny w ofierze szatanowi, 19-oma pchnięciami noża zamordowały 61-letnią zakonnicę, siostrę Marię Laurę Mainetti... Sprawczynie tego zabójstwa okazały się fankami amerykańskiego muzyka rockowego i zdeklarowanego satanisty, Marilyna Mansona. Manson nazywając sam siebie wszechmocnym Antychrystem nowego tysiąclecia w swoich utworach gloryfikuje śmierć, krew, przemoc i narkotyki. Zachęcając do buntu wobez wszelkich reguł, głosi nienawiść do księży, sióstr zakonnych i wszystkiego, co pachnie religią. Podczas swoich koncertów beszcześci krzyże, rani się i kaleczy różnymi narzędziami, epatuje wyuzdaniem. W dzienniczkach nieszczęsnych dziewczyn z Chiavenny było wiele fragmentów bluźniących przeciw religii, odwrócone krzyże, numer 666 (biblijny symbol Antychrysta) w towarzystwie zdjęć i piosenek Mansona. Z całą pewnością nie jest to nic nowego, bowiem Manson jest jednym z wielu reprezentantów tzw. rocka satanistycznego. Jego zgubny wpływ na młodzież dociera jednak do publicznej świadomości tylko w kontekście podobnych tragedii, stając się na chwilę makabryczną ciekawostką serwisów informacyjnych. Potem znowu zapada milczenie, do czasu kolejnej demonicznej wiadomości. Tymczasem ta muzyka bez przeszkód bombarduje młodzież (i nie tylko) natarczywym przesłaniem przemocy, gwałtu, wyuzdanego seksu, narkotyków i pochwały dla kultury śmierci. Młodzi ludzie, bardzo wrażliwi i otwarci, a zarazem zbuntowani i przekorni, przyjmują bezkrytycznie wezwanie do odrzucenia moralności i religii w każdej postaci, praktykują to, co słyszą od swoich idoli, często ich po prostu naśladując.


Klasyczny rock i satanistyczne przesłania podprogowe (Queen, Led Zeppelin i inni).


Rock satanistyczny nie jest fenomenem ostatnich lat, swoją historią sięga 1968 roku, kiedy The Beatles wydali swój Devil's White Album. W piosence Revolution Number Nine przemysł płytowy po raz pierwszy zastosował tzw. przesłania podprogowe.


Przesłania podprogowe mają na celu ograniczenie świadomości słuchacza tak, aby przyjął on do podświadomości dowolną ich treść. (bunt przeciw ustalonemu porządkowi, gwałty, samobójstwo, oddanie się szatanowi). Słowa te nie są słyszalne i rejestrowane przez świadomość przy zwykłym słuchaniu muzyki, są jednak rejestrowane przez podświadomość. William Yarroll, przewodniczący The Appolied Potentials Research Institute w Aurora, Colorado, powiedział, że takie ukryte zdania przechodzą z lewej logicznej półkuli mózgu do prawej twórczej, która tłumaczy wiadomość na zrozumiałe, świadome zdania i magazynuje je.


Na powstałej w USA specjalnej liście, zawierającej utwory muzyczne podejrzane o przenoszenie treści satanistycznych w postaci komunikatów zwróconych do podświadomości, znalazły się m.in. piosenki: Micka Jaggera, Bruce'a Springstena, Black Sabbath, Devo, Dead Kennedys, Frankie Goes To Hollywood, Jefferson Airplane, The Cue, Van Morrison, a także Madonny (Like a Prayer) i Michaela Jacksona (Thriller).


Jak powstaje zapis informacji podprogowych ?


Istnieją dwa typy przesłań ukrytych: nagrania odwrotne oraz dwustronnie czytelne:


Nagrania odwrotne powstają przy odwróceniu kierunku zapisu w momencie nagrywania dźwięku (tzw. Backward Masking Process). Słuchając normalnie tego utworu, odbiera się jedynie jakieś trzaski lub niezrozumiałe dźwięki, ale odsłuchując ich od tyłu można usłyszeć wyraźne słowa.


Na płycie A Kind Of Magic grupy Queen, na początku piosenki One Vision słyszy się jakby ryk lwa, jakiś pozbawiony sensu, niewyrażny dźwięk. Słuchając tego fragmentu w odwrotnym kierunku, słyszy się wyraźny ponury chór głosów, przypominający modlitwę z czarnej mszy:

My sweet satan, I've seen sabbath...

Dla niedowiarków zamieszczam dowód: fragment utworu i fragment odwrócony


Przesłania dwustronne natomiast to zdania, które czytane z jednej i z drugiej strony, mają skrajnie rózny sens.


Grupa Queen była po prostu mistrzem w tego typu nagraniach. Przykładem spośród wielu takich nagrań tego zespołu jest chociażby tak znany, lubiany i śpiewany nawet na arenach sportowych całego świata, utwór: We Are The Champions, w którym odwrócone te właśnie słowa mogą być przyczyną bezsennych nocy podatnego na koszmary potencjalnego słuchacza (fana):

Nightmares Still Loving You.

co oznacza:

Koszmary wziąż cię kochają.

Dla niedowiarków zamieszczam dowód: fragment utworu i fragment odwrócony

A także utwór: Another One Bites The Dust, który po prostu jest majstersztykiem. Cały bowiem odwrócony daje zupełnie inny utwór! Słowa tytułowe odwrócone dają refren:

Start To Sell Marihuana! Start To Smoke Marihuana!

co oznacza:

Zacznij sprzedawać marihuanę! Zacznij palić marihuanę!

Dla niedowiarków zamieszczam dowód: fragment utworu i fragment odwrócony

oraz cały odwrócony utwór i tekst całego odwróconego utworu


Specjalistami od takich zabiegów byli również twórcy utworów Led Zeppelin. W piosence Stairway To Heaven, przesłuchując od tyłu fragment:

It's just a spring clean for the May queen. Yes, there are two paths you can go by.
But in the long run. There's still time to change the road you're on.

co oznacza:

To są właśnie wiosenne porządki dla majowej królowej. Tak, są dwie drogi którymi możesz pójść
Lecz w długiej drodze zawsze jest czas by zmienić swą drogę

słyszymy głos śpiewający:

Here's my sweet satan, the one whose little path won't make me sad,
whose power is satan; He will give the growth giving you 6-6-6

co oznacza:

Tu jest mój słodki szatan, jego droga mnie nie smuci,
bo szatan jest jej mocą; To on daje wzrost, ofiarując ci 6-6-6

Dla niedowiarków zamieszczam dowód: fragment utworu i fragment odwrócony


Również między piosenkami The Rolling Stones znajdują się hymny na cześć szatana, jak utwór Sympathy For The Devil, który stał się wręcz rewolucyjnym hymnem religii satanistycznej. Dancing With Mr D (D od devil), czy album To Their Satanic Majesties (Ich szatańskim wysokościom).


Można wymienić jeszcze inne grupy: The Who, Black Sabbath, Eagles, Cheap Trick, Styx, Christian Death, Prince, Zucchero i wiele innych, których nigdy nie podejrzewalibyśmy o taki rodzaj muzyki.


Przesłania do odczytu podprogowego wydają się obecnie trochę przestarzałe. Dziś nie ma już potrzeby ukrywać bluźnierczych treści chwalących szatana. Niektóre gwiazdy rocka bardzo otwarcie, nawet z pewną dumą deklarują, że są satanistami.


Pierwszym zespołem, który otwarcie używał tematów satanistycznych był Black Sabbath. Jego wokalista, Ozzy Osburne, w 1981 roku opublikował album Diary Of Madman, na którym przedstawiono odwrócony krzyż. Ronnie James Dio, który zastąpił Osburne'a, na swojej pierwszej płycie Holy Driver (1983) przedstawia na okładce szatana, patrzącego z nienawiścią na tonącego księdza, zakutego w żelazny łańcuch. Marilyn Manson w 1996 roku zatytułował swój album Antichrist Superstar i sprzedał go w ilości ok. 4.000.000 egzemplarzy.


Główne tematy są zawsze takie same: bunt przeciwko rodzicom, przeciwko społeczeństwu, przeciw temu wszystkiemu, co istnieje. Do tego wchodzi wyzwolenie wszystkich instynktów seksualnych, możliwość stworzenia państwa anarchicznego, aby doprowadzić do powszechnego zwycięstwa szatana.


Przez najbardziej uzdolnionych muzyków rockowych śpiewa szatan.


Większość muzyków rockowych bardzo pilnie studiowało różne rodzaje magii i zaklęcia pośród różnych szczepów afrykańskich i w środowisku Voodoo. Ten afroamerykański kult rozpowszechnił się w amerykańskim stanie Luizjana, szczególnie w Saint Louis. Jest w samej swej istocie magiczny. Wielkie znaczenie przypisuje się w nim duchom mającym w czasie ceremonii religijnych wnikać w ciało uczestników, opętując ich. Opis ceremonii Voodoo prowadzącej do opętania, autorstwa Wade'a Davisa, przypomina zasadniczo opis koncertu rock'a.
Kwasi Dzidzornu Rocki, syn arcykapłana Voodoo z Ghany, interpretował muzykę rock'ową dla Rolling Stones'ów i Jimmi Hendrixa.


Ray Manzarek, który w zespole The Doors grał na instrumentach klawiszowych, sławił związek muzyki rock'owej z Voodoo słowami:

Kiedy syberyjski szaman jest gotów do wpadnięcia w trans, wszyscy mieszkańcy wioski zbierają się razem, klekoczą kołatkami, dmą w świstawski i grają na wszystkich instrumentach, jakie mają, by go odprawić. Słychać nieprzerwane, monotonne pulsowanie dźwięku. Trwa to całymi godzinami. To samo dzieje się w naszym zespole w trakcie koncertu. Żaden występ nie trwa tak długo, ale mam wrażenie, że dzięki naszym eksperymentom z narkotykami osiągamy to znacznie prędzej. Wiedzieliśmy, czym objawia się taki stan, mogliśmy więc spróbować zbliżyć się do niego. To tak, jakby Jim (Morrison) był elektrycznym szamanem, a my elektryczną asystą szamana, stojącą za nim i poddającą mu rytm. Czasami on nie jest usposobiony odpowiednio, by osiągnąć ten stan, ale my gramy i gramy, a wtedy on stopniowo zaczyna się w to wczuwać. To nie do wiary, ale grając na organach, potrafię przeszyć go wstrząsem elektrycznym. John potrafi zrobić to samo na bębnach. Czasem można było to dokładnie zaobserwować: ten skurcz. Uderzyłem odpowiedni akord, a on reaguje na to dreszczem. I wyzwala się. Czasami on jest po prostu niesamowity. Naprawdę fenomenalny. Ludzie też to czują.


John Lennon tak opowiadał o własnych doznaniach mistycznych z młodości:

Dosłownie odlatywałem w transie prosto w alfa, (...) widziałem, jak halucynacje wizje mojej twarzy zmieniają się, robią się kosmiczne, pełne.

Nazywał on Yoko Ono (swoją partnerkę) don Juanem, przez skojarzenie z czarownikiem z plemienia Indian Yaqui, który wprowadził Carlosa Castanedę w świat czarów. Próbując opisać swój proces inspiracji, Lennon tłumaczył:

To tak jak opętanie, jak jakieś medium.

Yoko Ono o Beatlesach powiedziała:

Byli jak media. Nieświadomi tego, co wypowiadają, To coś przez nich przechodziło.


Lider słynnej grupy rock'owej lat sześćdziesiątych The Doors, Jim Morrison, który zmarł w wieku zaledwie 27 lat, ukazywany był w mass mediach jako nawiedzony uczeń ciemności, który odrzucał władzę we wszelkiej postaci; odkrywca badający granice rzeczywistości po to, by sprawdzić, co się stanie.


Wokalista haevymetalowej grupy Krokus, Marc Storace, mówił o podobnej inspiracji:

Nie da się tego opisać. Chyba tylko tak, że to jest jak tajemnicza energia, przychodzi ze sfery metafizycznej i wchodzi w moje ciało. Prawie jakbym był medium.


Jimmi Hendrix, nazywany największym gitarzystą rock'a i znany jako Dziecko Voodoo Wieku Wodnika, wierzył, że jest opętany przez ducha. Był częstym bywalcem seansów spirytystycznych, twierdził:

Muzyka jest w powietrzu i dlatego mogę wejść w kontakt z określonym duchem.

Była dziewczyna Hendrixa, Fayne Pridgon, mówiła:

Zawsze mówił o jakimś diable, że niby coś w nim jest, że nie może nad tym wcale zapanować, że nie wie, co go zmusza do robienia tego, co robi, mówienia tego, co mówi; a piosenki (...) po prostu w niego wchodziły ... Był taki zadręczony, po prostu rozdarty w środku. (...) Opowiadałam mu o mojej babce i tych jej dziwactwach, a on mówił, żebyśmy tam poszli i żeby jakaś zielarka czy ktoś taki zobaczył, czy nie da się tego demona z niego wyrzucić.


Little Richard miewał podobne doznania, a za źródło natchnienia uważał szatana:

Kierowała mną i rozkazywała mi inna siła. Siła ciemności, (...) w której istnienie wielu ludzi nie wierzy. Siła diabła ... szatana.


Satanizm rockowy.


Związek między voodoo a szamanistycznym nurtem rock'a zaowocował silnym i wyraźnym satanizmem rock'owym. Już Aleister Crowley, jeden z twórców współczesnego satanizmu, podał trzy metody wprowadzenia człowieka w stan satanistycznego transu:


Anton La Vey, który wprowadzał w latach sześćdziesiątych kult szatana w Stanach Zjednoczonych, w Biblii szatana zawarł wskazówki, jak mają się zachowywać sataniści. Obok podania przepisów, które można nazwać antydekalogiem, zwraca on uwagę na trzy zasadnicze metody propagowania satanizmu:


Jeden z analityków treści przekazywanych w muzyce rock'owej, po wielu latach od czasu, gdy Crowley i La Vey sformułowali swe doktryny, stwierdził:
Obserwując przemiany, jakie następują w owym nośniku, nie sposób nie pogratulować Crowley'owi i La Vey'owi celności w pozyskiwaniu zwolenników. Rzeczywiście zwłaszcza scena rock'owa obfituje dziś w niezliczoną liczbę grup, które otwarcie lub skrycie manifestują zasady życia i poglądy głoszone przez owych okultystów. Całemu temu trendowi towarzyszy dziś wzmożona gloryfikacja brzydoty, wstrętności i tematów powiązanych ze śmiercią.


Związek rock'a z satanizmem został zapoczątkowany w 1968 roku przez Beatlesów (Paul McCartney, John Starr, John Lennon, G. Harrison, Ringo Starr) pojawieniem się Devil's White Album (Biały Album Diabelski), zawierającego dwa utwory: Rewolucja nr 1 i Rewolucja nr 2. John Lennon wielokrotnie twierdził publicznie, że podpisał pakt z diabłem, a na jego płycie LP Sargent's pepper widniał portret Aleistera Crowleya.


Związki z satanizmem stały się dla wielu przedstawicieli środowiska rock'owego powodem do dumy. Pojawiły się piosenki i całe płyty dedykowane szatanowi, jak np.: Highway to Hell (Autostrada do Piekła) grupy AC/DC (Anti Christ / Death to Christ = antychryst / śmierć Chrystusowi), Their Satanic Majesty's Request (Żądanie Jego Szatańskiej Mości) Rolling Stones'ów, czy Running With the Devil (Ucieczka z Diabłem) Davida Lee Rotha.


W Polsce ceremonie satanistyczne - ogień, dym, picie krwi z winem z ludzkiej czaszki, jedzenie ludzkiego mięsa, torturowanie dziewcząt oraz uśmiercanie dzieci propagował zespół WASP. Inny zespół polski, Test Fobii Creon, w czasie występu na Festiwalu Piosenki Rock'owej w Jarocinie w 1985 roku, połamał krzyż i spalił go.


Wskazuje się powszechnie na trzy źródła satanistycznej rewolucji w ramach muzyki rock'owej:


Muzycy oddani szatanowi.


Członkowie zespołów wykonujących muzykę satanistyczną oddają się szatanowi z własnej i nieprzymuszonej woli. Są świadomi wpływu swej muzyki na słuchaczy, o czym nawet mówią publicznie. Ich płyty często są oddawane demonowi w specjalnym rytuale, a informacje o tym można znaleźć na okładkach. Przykładem na to może być płyta pt.: Reflection zespołu Black Sabbath, zawierająca następującą informację:

I ty, biedny głupcze, który trzymasz tę płytę długogrającą w swoich rękach - wiedz, że wraz z nią sprzedałeś swoją duszę, dlatego, że ona szybko w tym piekielnym rytmie, w diabelskiej sile owładnęła cię.


David Lee Roth, nazywa siebie mistrzem ceremonii niemoralnej większości, a celem ostatecznym jego muzyki jest przywołanie złych duchów. W jednym z wywiadów powiedział:

Zamierzam oddać im swojego ducha, to właśnie próbuję zrobić. Człowiek wprowadza się w ten stan i zaczyna błagać bogów - demony.


American Photographer Magazine podało w styczniu 1980 roku, że nazwa grupy KISS pochodzi od słów: Kids In Satan Service (Dzieci w służbie szatana). Inna interpretacja nazwy zespołu: Knives In Satan Shoulder (Noże w ręku szatana) także odnosi się do satanistycznej ideologii zespołu, który w piosence Bóg Grzmotu śpiewa:

Byłem wychowany przez szatana, przygotowany do królowania, tak, jak on (...) Wołałem do ciemności, aby mieć przyjemność i rozkazuję ci paść na kolana przed bogiem grzechu, bogiem rock'n'rolla.

Użyte w graficznym obrazie nazwy zespołu symbole strzały mają przypominać szatana spadającego z nieba jak błyskawica (por. Łk 10,18)


Wspomniana już wcześniej australijska grupa haevymetalowa AC/DC w utworze Piekielne dzwony zapowiada:

Nikt mi się nie oprze, mam swoje dzwony i zabieram cię do piekła, będę cię miał i szatan będzie cię miał.

Okładki płyt tego zespołu przedstawiają krwawe, brutalne sceny.


Zespół Black Sabbath przed koncertem składał ofiarę szatanowi na ołtarzu skropionym krwią koguta. Solista zespołu Ozzi Osbourne twierdził:

Nasze audytorium jest pod wpływem potęgi piekielnej i to właśnie tłumaczy nasze powodzenie.

Jedną ze swych piosenek pt.: Mr Crowley, zadedykował sataniście Aleister'owi Crowley'owi. W swoich utworach, np. w Bloodbath in Paradise (Krwawa kąpiel w Raju), wyraża podziw dla lucyferycznego kultu Charles'a Mansona, który m.in. dokonał rytualnego morderstwa na małżeństwie La Bianca i amerykańskiej aktorce Sharon Tate (9 i 10 sierpnia 1969 roku) oraz założył sektę głoszącą, że między Chrystusem a szatanem nie ma żadnej różnicy. Siebie uważał za spadkobiercę idei Adolfa Hitlera, propagując m.in. wyższość rasy aryjskiej. Pierwszy album na okładce ma odwrócony krzyż Chrystusa. Późniejszy Sabbath Bloody Sabbath jako ilustrację wykorzystuje satanistyczny rytuał nudystów z liczbą 666 wpisaną poprzecznie. Podkoszulki tego zespołu zdobi czaszka z kośćmi skrzyżowanymi z numerem Antychrysta 666. Pismo Register z 28 stycznia 1982 roku opisuje jak Osbourne, na koncercie w Iowa, oderwał zębami głowę nietoperza. Na spotkaniu w TV CBS, wyjął z kieszeni gołębicę i odgryzł jej głowę. W lutym 1986 roku rock'owe pismo Circus napisało:

Black Sabbath okazuje omalże demoniczną moc nad widownią.


Page Jimmy, członek zaspołu Led Zeppelin, niejednokrotnie dawał wyraz swojemu podziwowi dla satanisty Aleisteraa Crowley'a. Nabył nawet jego szkocką posiadłość w Boleskinie.


Mick Jagger z The Rolling Stones oddał się szatanowi w masońskiej sekcie Loża złotego świtu - filii Zakonu Illuminatów. Tytuły jego piosenek potwierdzają nadany mu przydomek Lucyfer rock'a: Sympatia dla diabła, czy Inwokacja do mego brata diabła.


Największe wytwórnie płytowe, np.: Zodiac Profiction, Capital Record, Mercury, Interglobus Music, Aristo Records i inne rozpowszechniają dzieła najbardziej agresywnych grup rock'owych. Najwięksi producenci rock'a, tacy jak David Crosby, Nathan Young czy Graham Nash są członkami kościoła satanistycznego. Hymny pochwalne na cześć diabła, popularyzowanie Antychrysta, zachęta do oddawania czci Królowi Ciemności lub pójścia do piekła, zachwalanie okultyzmu i uprawiania czarów występują w tekstach piosenek rock'owych często w sposób zakamuflowany, lecz najczęściej głoszone są otwarcie. Pojawiają się w utworach, np.: Paula Mc Cartneya, Rolling Stones'ów, Ozzy Osbourne'a, Led Zeppelin, Electric Light Orchestra, Dee Snider, Alice Cooper, Davida Lee Rotha, Daryl Hall z duetu Hall and Oates, Stevie Nyxa, Run DMC, LL Cool J., The Beastie Boys, Whitesnake, Heart, Diamond Rex, The Mentors, Slayers, Poison, Stryken, Niny Hagen, Johna Lennona, Ronnie James Dio, De Garmo and Key, Amy Grant.


Muzycy w sektach satanistycznych.


Zagubienie muzyków rock'owych daje o sobie znać w ich poszukiwaniach światopoglądowych i religijnych. Wyrazem tego stały się związki idoli z różnego rodzaju sektami religijnymi. Szczególną zdolnością przyciągania znanych osobistości odznacza się kościół Scjentologii, w którego szeregach są m.in. Kristie Alley, Karen Black, Lisa Marie Presley, Ann Archer i inni. Wybitni członkowie sekty nie muszą płacić np. za konsultacje relaksacyjne, ponadto otrzymują pomoc prawną i finansową. W zamian odwiedzają celebrities centers - kurorty, w których inni wierni mogą spędzić dzień lub dwa, płacąc za pobyt po kilka tysięcy dolarów. Gwiazdy show biznesu są bardzo podatne na pochlebstwa. Liderzy sekt do ich zwerbowania skrupulatnie to wykorzystują. Jeśli nie okazują zainteresowania, zabiegi wokół ich osoby nasilają się. Bo osoby znane i powszechnie cenione są cennym nabytkiem dla sekty - potwierdzają jej wiarygodność, podnoszą atrakcyjność wspólnych spotkań. Dlatego też często ze znanymi z ekranów i estrad nazwiskami łączy się jakaś sekta lub grupa parareligijna.


Piosenkarz i kompozytor Michael Jackson był wyznawcą świadków Jehowy, a później deklarował się jako wyznawca buddyzmu tybetańskiego. Są przypuszczenia, że założył sektę, w której pełnił rolę guru, kierownika i proroka, a jej członkowie uważali go za archanioła Michała (ang. Michael). Niejednokrotnie twierdził, że podczas występów widzi tańczącego wokół siebie ducha, którego utożsamia z Bogiem.


Młodzi członkowie zespołu muzycznego Osmonds - Marie, Jimmy, Donny, Jay, Merri, Wayne i Alan - są najsłynniejszymi mormońskimi misjonarzami. Dzięki siedmiu złotym płytom zespołu popularność mormonów wzrosła i wielu fanów grupy zostało mormonami. Bono i dwóch innych członków zespołu U2 należeli do niewielkiej fanatycznej sekty chrześcijańskiej The Shaloms. Jeremy Spencer, gitarzysta prowadzący grupy Fleetwood Mac, wstąpił do sekty Dzieci Boga. Terrence Stamp był uczniem Bhagwana Shree Rajneesha.


Rock jako kontrkultura stwarzająca społeczność alternatywną jest typem kultury prefiguratywnej. Dlatego też przygotował grunt pod New Age, współcześnie najbardziej rozwinięty ruch parareligijny kontestujący tradycyjną kulturę i religię. Jednym z głównych motywów głośnego musicalu Hair była zapowiedź nastania złotego wieku - ery Wodnika, Nowej Ery, New Age. Niektóre elementy kultury New Age były obecne w rock'u już od dawna. Przykładem może być tzw. glam rock,, który został stworzony w 1971 roku przez zespoły T-Rex i Roxy Music. Był on próbą syntezy wyrafinowania lat sześćdziesiątych z wulgarnością lat pięćdziesiątych, a spychał muzykę pop na tory dekadentyzmu, androgynii, narcyzmu i przepychu (ang. glamour). Przedstawicielami tego nurtu byli: Sweet, Alice Cooper, Mott the Hople oraz grupy Slade i Mud.


Fantazje biseksualne oraz wizjonerstwo rodem ze science fiction, obecne w muzyce tego nurtu, znaleźć można później w ideologii New Age. Na przykład Alice Cooper (prawdziwe nazwisko: Vincent Furnier), syn pastora, twierdził, że jest wcieleniem XVII-wiecznej wiedźmy. W czasie jednego z seansów spirytystycznych wywołany duch przyrzekł mu, że będzie sławny na całym świecie, jeżeli odda swe ciało. Od tego wieczoru Vincent przybrał żeńskie imię ducha - Alice. Piosenkarz i poeta, John Denver, za najważniejsze przeżycie swojego życia uznał uczestnictwo w spotkaniach z grupą Forum, będącą jednym z kultów New Age.


Symfoniczny rock a muzyka New Age.


Tak zwana muzyka New Age powstała w wyniku ewolucji progresywnej muzyki instrumentalnej (jak nagrania z albumów - bestsellerów Tubular Bells i Hergest Ridge Mike'a Oldfielda) oraz elektronicznych kompozycji Tangerine Dream, Vangelisa, Jean-Michaela Jarre'a i Klausa Schulze. Zaostały one wzbogacone o elementy soft jazzu, jazz rock'a oraz hinduską, afrykańską, arabską i inną muzykę etniczną. Teoretycy tej muzyki zapowiadali, że zaczyna ona nową erę dialogu z Aniołem i będzie przedsmakiem wieczności.


Muzyce New Age wyznaczano cele psychoterapeutyczne, uzyskiwane dzięki rezonansowi, jaki w organiźmie człowieka wywołują dzwięki o określonej częstotliwości (Steven Halpern). Miała wprowadzać w stan hipnotycznej równowagi, pobudzać witalność odbiorcy i wyzwalać w nim radosną, taneczną ekstazę (Swami Chaitanya - Georg Deuter). Podejmowano próby łączenia odgłosów natury z dźwiękami instrumentów (Paul Winter) i nagrywania utworów w miejscach o mistycznej akustyce (Paul Horn). Próbowano, wzorem muzyki Wschodu, przez ciągłe powtarzanie tej samej sekwencji dźwięków, wprowadzać słuchacza w stan mistycznego transu (Steve Reich, La Monte Young, Philip Glass). Inną próbą było dzieło muzyków z kręgu tzw. symfonicznego rock'a. Była to muzyka oparta na brzmieniu syntezatorów, ilustracyjna w wyrazie i obliczona raczej na wywołanie zachwytu niż wspomaganie medytacji (Tangerine Dream, Klaus Schultze, Vangelis, Kitaro, Brian Eno).


Muzyka spirytystyczna.


Powstała także muzyka związana z channelingiem (kanałowaniem) i medialnością. Pierwszą osobą, która miała rzekomo pośredniczyć w muzycznej komunikacji z zaświatami był trzyipółletni Pepito Arriola (w 1900 roku komponował marsze, walce i manuety). George Aubert, literat, twierdził, że jego gra jest kontrolowana z planu astralnego przez Mozarta, Chopina, Liszta. Do najgłośniejszych muzyków medialnych należy Rosemary Brown. Znana wodnikowa wytwórnia fonograficzna Narada Records w serii Sona Gaia wydaje wyłącznie muzykę pochodzącą z przekazów medialnych. To olbrzymie bogactwo gatunków, stylów i brzmień zaczęto z czasem określać handlową nazwą world music, co dobrze oddaje muzyczny kospopolityzm spod znaku New Age. Jest ona sprzedawana jako jeden z atrybutów bujnego, kalifornijskiego stylu życia wraz z kultem zdrowej żywności, sprawności fizycznej i duchowej pełni. W 1987 roku po raz pierwszy przyznano nagrodę Grammy w kategorii Muzyka New Age, która wtedy generowała obroty rzędu 100 milionów dolarów rocznie). United Airlines szybko przeznaczyły cały kanał na muzykę New Age, a takie firmy jak Lincoln-Mercury, BMW i Honda zaczęły ją wykorzystywać do promocji swoich produktów.


Satanistyczne techno.


Najnowocześniejszą formą muzyczną, będącą wyrazem współczesnego neopogaństwa i szamanizmu, jest kultura zwana techno pogan (techno pogańskie), techno futuris (techno futurystyczne), zippe, techno tribal (techno plemienne) i fest-rave (obrzędowa balanga). Jest to połączenie fascynacji hedonizmem kultury reve (huczna impreza, balanga, najczęściej urządzana na wielkiej, odkrytej przestrzeni) z radyklaną polityką i kulturą New Age. Powstała w ten sposób kultura dyskotekowa, interesująca się szamanizmem i zdolnością muzyki do wywoływania odmiennych stanów świadomości. Wykorzystuje ona syntezatory i elektryczne perkusje, słuchane najczęściej z płyt a nie na żywo.


Rave traktowane jest jako quasi-obrzęd religijny, ze stołem mikserskim-ołtarzem, didżejami jako kapłanami. Uczestnicy zaś to wierni pragnący w trakcie obrzędu przekształcić swą świadomość. Czynią to za pomocą ekstazy i muzyki. Narkotyk powinien stopniowo zamazać różnice między rzeczywistym i nierzeczywistym, między ja i oni, a ogłuszająca muzyka, o hipnotycznym rytmie 140-160 uderzeń na minutę, ma za zadanie przeprogramować świadomość.


Albumem muzyki techno, będącego swoistym manifestem tej kultury, jest płyta Boss Drum, autorstwa guru od starożytnych lotów szamańskich - Terence McKenna i muzyków kontrowersyjnego zespołu Shamen. Utwór tytułowy nakłania słuchacza, by uruchomił w sobie odwieczny rytm, stając się członkiem plemienia jutra, oraz odzyskał żywotne połączenie z umysłem bogini. Rewolucja świadomości ma nastąpić jako efekt - uzdrawiająca rytmiczna synergia technoplemienna i prapierwotna, szamańsko-anarchistyczny neoprymitywizm.


McKenna jest zdecydowanym antychrześcijaninem, oskarża chrześcijaństwo o odebranie ludziom możliwości przeżywania błogosławieństwa wyższych stanów świadomości, które - jego zdaniem - były powszechne już u ludów neolitycznych. Fraser Clark, twórca pojęcia techno pogan, wydawca Encyklopedii Psychodelica i założyciel słynnego klubu Megatripolis w Londynie, uważa, że techno pogan doprowadzi do powstania alternatywnej kultury, która ostatecznie odrzuci Rzymskochrześcijański Monoteistyczny Stan Umysłu.

flash-developer.pl - Prawda Jedyna o FLASH Developerze z PortfolioPrawda Jedyna o FLASH Developerze z Portfolio

msza.com.pl - Prawda o Mszy Świętej
Prawda o Mszy Świętej