Prawda o szatanie

Prawda o świecie nie jest łatwa do przyjęcia.

Prawda o świecie nie jest łatwa do przyjęcia,
bo nasza duma ludzka nie pozwala nam
przyznać się nawet przed samym sobą do tego,
że być może całe życie żyliśmy w błędzie.

Szatan

Opublikowano , autor: W8inG4DeatH



Kim jest szatan ?


Bóg mówi w księdze Ezechiela:

Byłeś odbiciem doskonałości, pełen mądrości i niezrównanie piękny (...)
Jako wielkiego cheruba opiekunem ustanowiłem cię na świętej górze Bożej, chadzałeś pośród błyszczących kamieni.
Byłeś doskonały w postępowaniu swoim od dni twego stworzenia, aż znalazła się w tobie nieprawość. (...)
Wobec czego zrzuciłem cię z góry Bożej i jako cherub opiekun zniknąłeś spośród błyszczących kamieni.
(Ez 28,12-16)


Szatan to upadły anioł pochodzący z chóru Cherubinów, drugiego w hierarchii wielkości chórów anielskich.
W swej wielkości i cudowności jaką obdarował go kochający Bóg - Stwórca, popadł w pychę i samouwielbienie,
która doprowadziła go do zazdrości Bogu Jego Chwały i zapragnął sam zostać bogiem, by to jemu wszelkie stworzenie,
a szczególnie człowiek oddawało cześć i chwałę.

Odłączył się od Boga, odmówił mu posłuszeństwa i tym samym skazał się na wieczne cierpienie,
gdyż żadne stworzenie odłączone od Boga nie może zaznać szczęścia w wieczności.


Odtąd żyje on wieczną zemstą względem Boga i wszystkich, którzy Jego obraz w sobie noszą.
Pragnie, gdzie tylko można i jakimkolwiek sposobem ujmować Bogu chwały i szkodzić ludziom.


Człowiek mimo, iż zgrzeszył pierworodnie za podszeptem szatana, ma jeszcze dzięki Synowi Bożemu,
Jezusowi Chrystusowi szansę na zbawienie i szczęście wieczne.
Szatan w swojej wściekłości i nienawiści nie może po prostu znieść tego, że człowiek będący istotą,
która pod względem wspaniałości stworzenia nie dorasta mu do pięt może dostąpić czegoś, co on utracił na zawsze.
Mimo, iż wie doskonale, że jego przyszłość jest przesądzona i skazany jest na wieczne potępienie, to robi wszystko,
by jak najwięcej ludzi zwieść na drogę, którą sam obrał - drogę śmierci i zatracenia.


W Księdze Rodzaju występuje on jako:

wąż, który był bardziej przebiegły niż inne zwierzęta lądowe


W Księdze Mądrości jawi się on jako:

diabeł (gr. diabolos = oskarżyciel, oszczerca)


Apokalipsa św. Jana nazywa go:

starodawnym wężem, diabłem i szatanem


Królestwo szatana pozostaje w stałym konflikcie z Królestwem Bożym.
Ewangelie mówią o szatanie jako przeciwniku zbawczego dzieła Chrystusa.

Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie.
(J 14,30)


Szatan niemal we wszystkim małpuje Boga, gdyż sam w swej pysze chce nim być.
Tak więc ma swój kościół, swoich wyznawców (tych świadomych tego i nieświadomych),
czarną mszę, biblie szatana, a także swoje dary, które są złudnym szczęściem tego świata.
Jego bezsczelność jest wielka do tego stopnia, że niektórym świętym ukazywał się podszywając się pod Pana Jezusa,
Matkę Bożą, czy np. Ojcu Pio w postaci przeora zakonu świętego kapucyna.


Szatan ma też swoją działalność otrzymał od Boga ściśle określony czas:

Biada ziemi i biada morzu, bo zstąpił do was diabeł, pałając wielkim gniewem, świadom, że mało ma czasu
(Ap 12,12)


bo jego przyszłość jest nieuchronnie taka:

A diabła, który ich zwodzi, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam, gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok.
I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków
(Ap 20,10)


Zazdrość i nienawiść szatana do Ciebie, mnie i każdego z nas nie ma granic. W połączeniu z jego nadludzką inteligencją,
jest najbardziej niebezpiecznym stworzeniem, jakie istnieje, dla każdego człowieka, który żyje z dala od Boga.
Najmniejszym problemem są dla niego ludzie, którzy oddają mu się dobrowolnie w zamian za sławę, pieniądze,
lepsze życie ziemskie. Lub inni, którzy po prostu są mu oddani poprzez wybór zła jako sposób na życie (pseudosataniści).
Są też tacy którzy czczą go jako boga i oddawają mu kult (satanizm okultystyczny)


Większość ludzi jednak nie wybiera go jawnie na swego pana, gdyż skłaniają się raczej ku dobru,
a sam szatan, czy widoczne zło ich po prostu odstrasza i gorszy.
Wtedy podstawowym jego celem jest przekonać ich o tym, że ktoś taki jak on w ogóle nie istnieje
lub jest tylko symbolem pewnego rodzaju filozofii i sposobu na życie (satanizm racjonalny - ateizm)
albo nawet jeśli by uważali, że on istnieje to pragnie ich przekonać, że nie ma żadnej mocy
a wszelkie opowieści, filozofie i obrazy diabłów czy różnego rodzaju złych duchów to fikcja i bajka,
którymi straszy się dzieci lub ludzi wierzących, by nimi manipulować.
Gdy człowiek zacznie tak myśleć, to już można powiedzieć, że szatan już odniósł sukces w pozyskaniu jego duszy.
Teraz to tylko kwestia czasu, kiedy wciągnie go w wir swojego królestwa: w pogoń za pieniądzem, mocą, sławą
i przyjemnościami ciała odciągając od Boga i tym samym odbierając możliwość zbawienia i szczęścia wiecznego.



Biblia o szatanie


W Biblii jednym z najwązniejszych fragmentów dotyczących szatana jest kuszenie przez niego samego Chrystusa:

(Mt 4:1-11)

1. Wtedy Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła.
2. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód.
3. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem.
4. Lecz on mu odparł: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.
5. Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni
6. i rzekł Mu: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane:
Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień.
7. Odrzekł mu Jezus: Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego.
8. Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych
9. i rzekł do Niego: DAM CI WSZYSTKO, JEŚLI UPADNIESZ I ODDASZ MI POKŁON.
10. Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie ! Jest bowiem napisane:
PANU, BOGU SWEMU, BĘDZIESZ ODDAWAŁ POKŁON I JEMU SAMEMU SŁUŻYĆ BĘDZIESZ.
11. Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.


Po dwóch pokusach, którym Jezus się oparł, nastąpiła trzecia największa.
Wściekłość i zazdrość szatana o to, że Jezus jest do końca wierny tylko Bogu Ojcu była tak wielka,
że za zdradę ofiarował mu wszystko, co miał, czyli całą Ziemię wraz z wszystkimi jej dobrami,
która mu tak naprawdę podlega i której jest czarnym księciem, jak mówi sam Jezus:
Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem WŁADCA TEGO ŚWIATA. Nie ma on jednak nic swego we Mnie.
(J 14,30)


By oprzeć się pokusie niezbędna jest łączność z Bogiem przez modlitwę i sakramenty święte:

Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe.
(Mt 26,41)
To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba.
Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata.
(J 6,50-51)



Szatan o sobie


Pewnego dnia Ojciec Candido (jeden z najsłynniejszych i najbardziej doświadczonych egzorcystów jacy chodzili po Ziemi)
wypędzał złego ducha z osoby opętanej. Pod koniec egzorcyzmu zwrócił się do niego z drwiną:

- Wynoś się stąd ! Pan ci przygotował piękne mieszkanie, dobrze nagrzane !
Zły duch mu odpowiedział:
- Ty nic nie rozumiesz głupcze. To nie On stworzył piekło. My sami je uczyniliśmy. On o nim nawet nie pomyślał.
- Ty też współpracowałeś przy tworzeniu piekła ?
- Wszyscyśmy wnieśli swój wkład.


Innym razem Ojciec Candido zadał pewnemu jedenastoletniemu chłopcu trudne pytanie, aby ujawnić w nim obecność złego ducha.
Wyraźnym bowiem dowodem opętania są między innymi pewne i głebokie odpowiedzi, zwłaszcza dawane przez dzieci.
Zapytał go:

- Na ziemi żyją wielcy uczeni, mający głębokie umysły, którzy podważają istnienie Boga i szatana. Co ty o tym sądzisz ?
- Jakie tam głębokie umysły ! To są największe tępaki !
Ojciec Candido myśląc o złych duchach dodał:
- Są tacy, którzy nie uznają Boga świadomie, z własnej woli. Według ciebie, kim oni są ?
Opętany chłopiec z gniewem zerwał się na nogi:
- Uważaj! Pamiętaj, że my chcieliśmy uwolnić się od Niego. Powiedzieliśmy Mu NIE raz na zawsze.
Egzorcysta nastawał dalej:
- Wyjaśnij mi to i powiedz, co oznacza uwolnić się całkowicie od Boga, gdyż zrywając z Nim stajesz się niczym.
To jest tak samo jakgdyby w liczbie dziesięć, zero chciało uwolnić się od jedynki.
Czym by się stało ? Co by osiągnęło ? Nakazuję Ci w imię Boga, powiedz mi, co zrobiłeś dobrego ? No, mów !
Chłopiec zalękniony i pełen złości wił się, ślinił, płakał w straszliwy i niepojęty dla jedenastoletniego chłopca sposób, i wołał:
- Nie oskarżaj mnie tak ! Nie oskarżaj mnie tak !


Na koniec jeszcze pewna wypowiedź, która w odróżnieniu od poprzednich jest tylko legendą.
Niektóre legendy jednak są oparte na prawdzie, a ta dośc dobrze obrazuje wielkość zbawienia i tragedię szatana:

Jordan - generał zakonu dominikanów zapytał szatana, kryjącego się pod postacią osoby opętanej:

- Jaka jest największa z mąk piekielnych ?
Szatan odpowiedział:
Pozbawienie obecności Bożej.
- A zatem Bóg jest tak piękny, gdy Go oglądać ?
Szatan przyznał, że Pan jest najpiękniejszy.
Jordan pytał dalej:
- Jak bardzo jest piękny ?
- Głupcem jesteś, jeśli zadajesz mi takie pytanie ! Czy nie wiesz, że piękno Boga nie ma sobie równych ?
- Czyż nie możesz użyć jakiegoś porównania, które choć w jakimś stopniu przybliżyłoby mi Boskie piękno ?
Szatan wtedy rzekł:
- Wyobraź sobie kulę kryształową, tysiąc razy jaśniejszą od słońca, zawierającą w sobie urok wszystkich kolorów tęczy,
aromat wszystkich kwiatów, słodycz najwdzięczniejszych zapachów, wartość wszystkich drogich kamieni, ludzką dobrotliwość
i urok wszystkich aniołów razem wziętych ... Choćby nawet ten kryształ był przeczysty i bezcenny, w porównaniu z pięknością Boga będzie, jak krowie łajno !
Jordan zadziwiony spytał:
- A cóż oddałbyś za dopuszczenie do kontaktu z Bogiem ?
Wówczas szatan odpowiedział:
Gdyby niebo łączyła z ziemią kolumna najeżona kolcami, ćwiekami i hakami, z radością dawałbym się wlec po niej,
w górę i w dół, aż po Dzień Sądny, byle tylko pozwolono mi choć przez kilka krótkich chwil oglądać oblicze Boga.